Givi Airflow vs MRA Vario Touring

Posted on by krystian in Akcesoria, Aktualności | Comments

Po jednym z wypadów w góry świetokrzyskie (czytaj:NA ZAKOŃCZENIE SEZONU-TRASA W ŚWIĘTOKRZYSKIM) wjechałem kolokwialnie mówiąc Emilowi w tyłek i moja ulubiona szyba MRA Vario została zgruzowana.
No cóż,nie pierwsza nie ostatnia. Stało się to na koniec sezonu więc miałem zimę na myslenie o tym co kupić,na co zmienić i czy w ogóle zmienić.
Przeszukując informacji o szybach do DL650 padło najcześciej do turystycznych wypadów padały dwie nazwy,MRA i Airflow. Obie są w tej samej cenie a że lubie próbować nowych rzeczy kupiłem tym razem Airflow.

MRA VarioGivi Airflow
 Zdjęcie  
 Opis wyglądu Szyba ładnie profilowana,dodatkowy mały deflektor,przyciemniana wersja wygląda świetnie. Całośc  świetnie się komponuje z czarnym matowym v-stromemZaczytane z forum na temat wyglądu:
„jak drzwi od stodoły”
„bardzo praktyczna ;)”
A mi się podoba i mówię poważnie 😉
Ale w porównaniu z MRA , .. jest bardzo praktyczna 😉
 Wymiary wysokość 410mm
szerokość 380mm
max wyskość 650mm
szerokość 440 mm.
 Deflektor Krótki 4 stopniowy Dodatkowo wysuwana szyba z możliwością całkowitego zdjęcia.
Podsumowanie Świetny wygląd,bardzo dobra ochrona od wiatru,jednak powyżej 120km/h wyczuwalne turbolencje. Rewelacyjna ochrona od wiatru.Brak negatywnych odczuć w trakcie prowadzenia motocykla (turbolencje). Cisza w kasku bezcenna.

 

 

 

TRASA NADPILICZNA

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

Pilicą to kajakiem latałem i wpław też było, najwyższy czas na objazd na moto. Brzegiem oczywiście, choć jakby kto chciał miejscami jest na tyle płytko, że do wody wjechać można 😉 Trasa to pętla oboma brzegami rozpięta pomiędzy Warką a Spałą. Starałem się wytyczyć ją drogami możliwie najbliższymi więcej

MOTOPÓŁPIĄTEK

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

Pół piątku wolnego się trafiło, cóż począć z takim półpiątkiem? Pomysł padł szybko, przy Wiśle polatamy i lasy poprzecinamy. Legalne pod względem pojazdów silnikowych drogi w Mazowieckim Parku Krajobrazowym też tu są. Wszystkie trzy, rekomendowane przez samego leśniczego, który nas przechwycił, ale był niezwykle miły i wskazał właśnie je. Siłą rzeczy hitlerowski bunkier został odwiedzony.

więcej

BUNKIER-KOPALNIA-DWA JEZIORA

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments


Trasę tą obmyśliłem i przejechałem wczesną wiosną zeszłego roku. Takie niby nic, lokalnie na wolną sobotę, a wyszło z tego całkiem ciekawe 440 km. Początek jest taki tam, od wioski do wioski, pierwsze ciekawe akcje zaczynają się w lasach Spalskiego PK. Jest tam spory kawałek dzikiego, leśnego duktu z drogowskazem na Królową Wolę, wiec full legalnego. Pamiętam, dusza się cieszyła początkiem nowego sezonu, motocykl dzielnie wybierał piaszczysto błotniste koleiny, sarny stały w gęstym poszyciu (tak cichy i kulturalny jest mój GS 😉 Takim to klimatem dobiegłem do poniemieckiego, kolejowego bunkra w Konewce. Jego długość to aż 380 m, a w środku zgromadzono wiele ciekawych eksponatów więcej

NA ZAKOŃCZENIE SEZONU-TRASA W ŚWIĘTOKRZYSKIM

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

W tym roku sezon postanowiliśmy zakończyć tym co lubimy najbardziej czyli wypadem. Wiadomo, dzień kończy się o 15, więc niezbyt dalekie Góry Świętokrzyskie są w sam raz. Na bazie wojskowych map topograficznych układam trasy o możliwie największym skomplikowaniu i  w sobotni deszczowy poranek ruszamy w drogę. Pierwsze przygody offroadowe mamy w dolinie Pilicy. Rozmiękłe łąki, leśne głębokie piachy przykryte cienką warstwą liści mocno rozgrzewają sprzęty i nas w ten zimny listopadowy dzień. Trochę wytchnienia na lokalnych asfaltach, i już gnamy mocno błotnistym traktem przez lasy pomiędzy Przysuchą a Końskim. W pewnym momencie załoga gdzieś więcej

BRZEGIEM BUGU

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments


Wertując zdjęcia satelitarne szpiega googla odkryłem anomalię na skalę myślę całej Polski. Piękną szutrówe ciągnącą się jak złoto południowym brzegiem Bugu od Wyszkowa aż do Białorusi. Takie coś? tak długo bez asfaltu? Ruszyliśmy to sprawdzić bo przecież to wspaniały żer dla naszych moto typu adventure. Dobiliśmy do Buga i przygoda się zaczęła. Do wyboru, robisz to jak lubisz. Zajebista żwirówa pod wałem, trawiasta droga na wale, i mocniej off-owa ścieżka przy samym brzegu. Ognia!
Krajobraz stanowi wspaniały łąk łan w sianokosach, drapieżne ptactwo kołujące w poszukiwaniu myszy, stare stodoły po środku niczego, dziki Bug. Dopełnieniem jest widok towarzysza spowitego w kurzu w lusterku wstecznym. Wiadomo, nocujemy na brzegu. W Gródku kończą się wały przeciwpowodziowe i lecimy drogami wśród nadbrzeżnych wiosek. Poprzez „Podlaski Przełom Bugu” więcej