Aprilia Tuareg 660 – trasa na testy

Posted on by krystian in Aktualności | Leave a comment



W ostatnim czasie miałem okazje testować kilka różnych motocykli. Aprilia Tuareg to motocykl który aż sie prosi żeby zjechać z asfaltu i pojeździć po drogach nieutwardzonych.
Mazowsze jest płaskie jak patelnia to fakt, górek nie uświadczysz, ale pól nie brakuje. Dlatego jeżeli macie problem gdzie pojeździć i potestować poza asfaltem łapcie gpxa i wrzucajcie do swoich ‚osmandów’. Trasa przebiega w okolicach Piaseczna, Bobrowca,Zalesia więc odrazu po wyjeździe od dealera Aprili w Piasecznie macie szanse na fajną zabawe
Trasa ma 30km, przebiega przez pola ale i sypkie piachy

PRZEDBORSKI DZIEŃ

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Leave a comment

Przedbórz, słowo brzmi nieźle ale cóż to jest ten Przedbórz? Ano miasteczko w łódzkim, a cóż takiego tam jest żeby aż wypad robić? Raczej nic ale za to za Przedborzem jest Przedborski park krajobrazowy oraz Pilica, a to już wróży znalezieniem fajnych tras endurowatych. Jest to dosyć daleko ale nie byłbym sobą gdybym poleciał tam ekspresówkami, dokładam kilka odcinków po wioskach i wyszło 350 km, w sam raz na cały dzień. Wytyczona pętla zaczyna się w Mszczonowie, lecz wiadomo wbić się w nią można w dowolnym miejscu. więcej

RAJD NA WIÓRY

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Leave a comment

Wióry to niewielki zalew nie daleko Ostrowca Świętokrzyskiego. Nic tam szczególnego, ale ma tu znaczenie jako najdalej wysunięty punkt na pętli tworzącej trasę wypadu. Czyli taki tam prowizoryczny cel. Nie bacząc na zimną i deszczową aurę późnego października zakładam wszelakie podpinki, membrany i ruszam w drogę.

 

Pierwszy etap poza szosowy jest w mglistych lasach za Warką. Trakty ubite, miło i szybko leci się między drzewami, a z pod kół lecą w górę tumany liści.

 

Zwykle w tym rejonie drogi polne są mocno piaszczyste, ale teraz są solidnie namoczone, jedzie się znacznie łatwiej. Trafił się raz odcinek z nasączonym, grząskim żwirem. Mimo mocno otwartej przepustnicy motocykl szedł bardzo powoli, jakby sprzęgło się ślizgało. Mitas E-07 dał radę, nie zakopałem się 🙂

 

Po drodze w lesie „Sowie góry” trafiłem na bunkier, jest to jeden z wielu. Ponoć były to bunkry szkoleniowe wermachtu. Temat ciekawy ale na inny wypad, teraz trzeba gnać dalej.

 

Szybka GS-fota na moście przez Radomkę niedaleko Gorynia.

 

Gorąca kawa po przeskoku przez Puszczę Kozienicką. W puszczy zjechałem z duktu mocno w bok, aby przepuścić jadący z naprzeciwka wielki leśny ciągnik z drewnem. Wymieniliśmy z leśnikiem pozdrowienia ręką. Można grzecznie i w zgodzie? Skoro ciągnik przyrody nie uszkodził, to tym bardziej ja na małym motorku…

 

Fajna droga za Jedlnią, fajna ale śliska raz o mało nie wypadłem w orankę. Było by ponuro, nie tylko z klimatu 😉

 

Zajeżdżam od tyłu na mały zamek w Iłży, mały ale klimatyczny i zupełnie opuszczony, nie ma kasy biletowej i tłumu turystów. Tak lubię 🙂

 

Ujęcie z dziedzińca.

 

Na wieżę wchodzi się bardzo wąskim tunelem, przy moich gabarytach był problem z przeciśnięciem się 😉

 

Z wieży rozciąga się wspaniały widok na panoramę Iłży.

 

Tuż za zamkiem jest upamiętnienie pola bitwy pod Iłżą z 1939r. II wojna światowa na tle zamku rycerskiego, niesamowita sceneria…

 

Dalej jest jazda płytkimi wąwozikami w pagórkach, przypadkiem znajduję taką klimatyczną drewnianą figurkę. Św. Nepomucena czy jakoś tak…

 

Dalszy etap to długi przelot szutrem przez lasy z „Piotrowym polem” po środku. Nie wiem dokładnie co to jest to Piotrowe pole, ale odbyła się na nim duża bitwa partyzancka. Teraz są tam pomniki i ścieżka edukacyjna.

 

Na drodze do Wiórów jest jeszcze objazd Zalewu Brodzkiego. Całkiem fajnego, są ławeczki miejsca na ognisko, można odpocząć.

 

W tym momencie GS jest już elegancko oblepiony błockiem. Zabłociły się czujniki abs-u, licznika i asc, nic nie działa, nie szkodzi, w terenie te systemy i tak są psu na budę. Najważniejsze że motocykl jedzie dalej, trochę przeszkadza mi wskazówka prędkościomierza cały czas leżąca sflaczała na zerze.

 

Zdobywam wreszcie tamę na „Wiórach”. Jednak ile by nie bagatelizował tego zalewiku, to jednak jest to najatrakcyjniejszy widokowo temat tego wypadu.

 

Warto zjechać drogą w dół na lewo od Kotarszyna, są tam fajne dzikie miejscówki do biwakowania, wędkowania czy kto jak tam lubi.

 

Mój relaks przerywa czarna chmura która znienacka siekła gradem,
ale ten widok…

 

130 km do domu a ciemnica tuż tuż. Na szczęście już jakiś ciężkich bezdroży nie będzie.
Tym niemniej droga powrotna nie przebiegła spokojnie. Naszły miejscami gęste mgły,
do tego młodzież śmigająca w sobotni wieczór miedzy wioskami i dyskotekami. Trzeba było wzmocnić uwagę.

Z MŁYNARZY BUGIEM NA TREBLINKĘ

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Leave a comment

Jest dość kapryśno pogodowa majówka. Podejmuję Krystiana z idyllicznego działkowiska w Młynarzach pod Wyszkowem. Początkowo lecimy lasem, raz piaskiem, raz głębokimi kałużami po nocnych rzęsistych opadach. Potem docieramy do Bugu, łąki zalane ale nieco wyżej położona przywałowa żwirówka jest przejezdna. Fajnie i szybko się nią zasuwa. Nad klimatem zbytnio nie będę się roztkliwiał, bo szerzej

opisałem to w relacji Brzegiem Bugu. Solidnie spryskani błotem, rzekę opuszczamy przy moście i dajemy w prawo na Treblinkę. Zwiedzamy obóz zagłady, jego upamiętnienia są rozłożone na dużym obszarze. Trzeba się nachodzić, więc w ciepłe dni ciężki strój polecam zostawić przy motocyklach. Dalsze etapy to przeloty we wioskach i lasach Nadbużańskiego P.K. Niestety nad drogą powrotną stoi ciemny jak smoła front burzowy.

Krystian odstawia balet w slipach, podczas wpinania membrany przeciwdeszczowej w spodnie. Potem tylko jest już armagedon piorunów, oberwań chmur, zimnego gradu. Niektóre wioski położone niżej są solidnie podtopione, momentami woda sięga mojemu GS-owi mojemu GS-owi niemal do cylindrów. Na szczęście nikt piorunem po kasku nie dostał, i udało się szczęśliwie wrócić do domu.

TRASA NADPILICZNA

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Leave a comment

Pilicą to kajakiem latałem i wpław też było, najwyższy czas na objazd na moto. Brzegiem oczywiście, choć jakby kto chciał miejscami jest na tyle płytko, że do wody wjechać można 😉 Trasa to pętla oboma brzegami rozpięta pomiędzy Warką a Spałą. Starałem się wytyczyć ją drogami możliwie najbliższymi więcej

MOTOPÓŁPIĄTEK

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Leave a comment

Pół piątku wolnego się trafiło, cóż począć z takim półpiątkiem? Pomysł padł szybko, przy Wiśle polatamy i lasy poprzecinamy. Legalne pod względem pojazdów silnikowych drogi w Mazowieckim Parku Krajobrazowym też tu są. Wszystkie trzy, rekomendowane przez samego leśniczego, który nas przechwycił, ale był niezwykle miły i wskazał właśnie je. Siłą rzeczy hitlerowski bunkier został odwiedzony.

więcej