Z MŁYNARZY BUGIEM NA TREBLINKĘ

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

Jest dość kapryśno pogodowa majówka. Podejmuję Krystiana z idyllicznego działkowiska w Młynarzach pod Wyszkowem. Początkowo lecimy lasem, raz piaskiem, raz głębokimi kałużami po nocnych rzęsistych opadach. Potem docieramy do Bugu, łąki zalane ale nieco wyżej położona przywałowa żwirówka jest przejezdna. Fajnie i szybko się nią zasuwa. Nad klimatem zbytnio nie będę się roztkliwiał, bo szerzej

opisałem to w relacji Brzegiem Bugu. Solidnie spryskani błotem, rzekę opuszczamy przy moście i dajemy w prawo na Treblinkę. Zwiedzamy obóz zagłady, jego upamiętnienia są rozłożone na dużym obszarze. Trzeba więcej

Givi Airflow vs MRA Vario Touring

Posted on by krystian in Akcesoria, Aktualności | Comments

Po jednym z wypadów w góry świetokrzyskie (czytaj:NA ZAKOŃCZENIE SEZONU-TRASA W ŚWIĘTOKRZYSKIM) wjechałem kolokwialnie mówiąc Emilowi w tyłek i moja ulubiona szyba MRA Vario została zgruzowana.
No cóż,nie pierwsza nie ostatnia. Stało się to na koniec sezonu więc miałem zimę na myslenie o tym co kupić,na co zmienić i czy w ogóle zmienić.
Przeszukując informacji o szybach do DL650 padło najcześciej do turystycznych wypadów padały dwie nazwy,MRA i Airflow. Obie są w tej samej cenie a że lubie próbować nowych rzeczy kupiłem tym razem Airflow.

MRA VarioGivi Airflow
 Zdjęcie  
 Opis wyglądu Szyba ładnie profilowana,dodatkowy mały deflektor,przyciemniana wersja wygląda świetnie. Całośc  świetnie się komponuje z czarnym matowym v-stromemZaczytane z forum na temat wyglądu:
„jak drzwi od stodoły”
„bardzo praktyczna ;)”
A mi się podoba i mówię poważnie 😉
Ale w porównaniu z MRA , .. jest bardzo praktyczna 😉
 Wymiary wysokość 410mm
szerokość 380mm
max wyskość 650mm
szerokość 440 mm.
 Deflektor Krótki 4 stopniowy Dodatkowo wysuwana szyba z możliwością całkowitego zdjęcia.
Podsumowanie Świetny wygląd,bardzo dobra ochrona od wiatru,jednak powyżej 120km/h wyczuwalne turbolencje. Rewelacyjna ochrona od wiatru.Brak negatywnych odczuć w trakcie prowadzenia motocykla (turbolencje). Cisza w kasku bezcenna.

 

 

 

TRASA NADPILICZNA

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

Pilicą to kajakiem latałem i wpław też było, najwyższy czas na objazd na moto. Brzegiem oczywiście, choć jakby kto chciał miejscami jest na tyle płytko, że do wody wjechać można 😉 Trasa to pętla oboma brzegami rozpięta pomiędzy Warką a Spałą. Starałem się wytyczyć ją drogami możliwie najbliższymi więcej

MOTOPÓŁPIĄTEK

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

Pół piątku wolnego się trafiło, cóż począć z takim półpiątkiem? Pomysł padł szybko, przy Wiśle polatamy i lasy poprzecinamy. Legalne pod względem pojazdów silnikowych drogi w Mazowieckim Parku Krajobrazowym też tu są. Wszystkie trzy, rekomendowane przez samego leśniczego, który nas przechwycił, ale był niezwykle miły i wskazał właśnie je. Siłą rzeczy hitlerowski bunkier został odwiedzony.

więcej

BUNKIER-KOPALNIA-DWA JEZIORA

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments


Trasę tą obmyśliłem i przejechałem wczesną wiosną zeszłego roku. Takie niby nic, lokalnie na wolną sobotę, a wyszło z tego całkiem ciekawe 440 km. Początek jest taki tam, od wioski do wioski, pierwsze ciekawe akcje zaczynają się w lasach Spalskiego PK. Jest tam spory kawałek dzikiego, leśnego duktu z drogowskazem na Królową Wolę, wiec full legalnego. Pamiętam, dusza się cieszyła początkiem nowego sezonu, motocykl dzielnie wybierał piaszczysto błotniste koleiny, sarny stały w gęstym poszyciu (tak cichy i kulturalny jest mój GS 😉 Takim to klimatem dobiegłem do poniemieckiego, kolejowego bunkra w Konewce. Jego długość to aż 380 m, a w środku zgromadzono wiele ciekawych eksponatów więcej

NA ZAKOŃCZENIE SEZONU-TRASA W ŚWIĘTOKRZYSKIM

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy | Comments

W tym roku sezon postanowiliśmy zakończyć tym co lubimy najbardziej czyli wypadem. Wiadomo, dzień kończy się o 15, więc niezbyt dalekie Góry Świętokrzyskie są w sam raz. Na bazie wojskowych map topograficznych układam trasy o możliwie największym skomplikowaniu i  w sobotni deszczowy poranek ruszamy w drogę. Pierwsze przygody offroadowe mamy w dolinie Pilicy. Rozmiękłe łąki, leśne głębokie piachy przykryte cienką warstwą liści mocno rozgrzewają sprzęty i nas w ten zimny listopadowy dzień. Trochę wytchnienia na lokalnych asfaltach, i już gnamy mocno błotnistym traktem przez lasy pomiędzy Przysuchą a Końskim. W pewnym momencie załoga gdzieś więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10   Next »