Z MŁYNARZY BUGIEM NA TREBLINKĘ

Jest dość kapryśno pogodowa majówka. Podejmuję Krystiana z idyllicznego działkowiska w Młynarzach pod Wyszkowem. Początkowo lecimy lasem, raz piaskiem, raz głębokimi kałużami po nocnych rzęsistych opadach. Potem docieramy do Bugu, łąki zalane ale nieco wyżej położona przywałowa żwirówka jest przejezdna. Fajnie i szybko się nią zasuwa. Nad klimatem zbytnio nie będę się roztkliwiał, bo szerzej

opisałem to w relacji Brzegiem Bugu. Solidnie spryskani błotem, rzekę opuszczamy przy moście i dajemy w prawo na Treblinkę. Zwiedzamy obóz zagłady, jego upamiętnienia są rozłożone na dużym obszarze. Trzeba się nachodzić, więc w ciepłe dni ciężki strój polecam zostawić przy motocyklach. Dalsze etapy to przeloty we wioskach i lasach Nadbużańskiego P.K. Niestety nad drogą powrotną stoi ciemny jak smoła front burzowy.

Krystian odstawia balet w slipach, podczas wpinania membrany przeciwdeszczowej w spodnie. Potem tylko jest już armagedon piorunów, oberwań chmur, zimnego gradu. Niektóre wioski położone niżej są solidnie podtopione, momentami woda sięga mojemu GS-owi niemal do cylindrów. Na szczęście nikt piorunem po kasku nie dostał, i udało się szczęśliwie wrócić do domu.

Posted on by Emil in Aktualności, Trasy